Uciekłem z mojego kraju, Iraku, ze względu na złe doświadczenia i przemoc, która mnie tam spotkała. Przybyłem do Europy w nadziei na normalne życie, ale ponownie tu cierpię.”

Publikujemy list Nazara, 26-letniego Irakijczyka, który wczoraj rozpoczął strajk głodowy. Podjął go w związku z nieuzasadnioną decyzją o przedłużeniu jego pobytu w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców.

Oto treść listu:

Szanowny Panie,
Pragnę poinformować, że od dnia dzisiejszego, 7 lutego 2023, rozpoczynam strajk głodowy.
Zaznaczam, że moją intencją nie jest pod żadnym pozorem złamanie zasad. Obecna sytuacja zmusza mnie do podjęcia takich kroków, a ponadto nie mam już siły jeść. Przebywam w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców już ponad 18 miesięcy. To wielka niesprawiedliwość. Uciekłem z mojego kraju, Iraku, ze względu na złe doświadczenia i przemoc, która mnie tam spotkała. Przybyłem do Europy w nadziei na normalne życie, ale ponownie tu cierpię. Widzę kolejne osoby opuszczające strzeżony ośrodek, a ja nadal jestem w zamknięciu, nie wiem dlaczego i co się dzieje z moją sprawą. Z tego powodu postanowiłem rozpocząć strajk głodowy!

Z poważaniem,
Nazar Ibrahim


Nazar to 26-letni Irakijczyk, który od 18 miesięcy przebywa w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Przemyślu. Ostatnio przedłużono mu detencję o kolejne 3 miesiące. Jak opowiada: „Miałem wyjść z ośrodka w piątek, 3 lutego 2023, ale dzień wcześniej, 2 lutego sąd zdecydował o przedłużeniu mojego pobytu o kolejne 3 miesiące. Łącznie będę 21 miesięcy w detencji. Za co? Nikt nie wie. Każdy wie, że nie można deportować Irakijczyków. Każdy wie, jaka jest sytuacja w Iraku. Jest naprawdę zła. Islamskie grupy mafii zabijają, stosują przemoc. Uciekłem z Iraku, przybyłem do Polski, do Europy. Każdy wie, że w Europie ważne są prawa człowieka. Ale dotychczas nie widziałem tu żadnych praw człowieka.”

W rozmowie w Radiu 357, Nazar opowiadał o warunkach detencji: „Jeśli ktoś traci wolność, to znaczy, że stał się więźniem. Tu jest nawet gorzej niż w więzieniu. W prawdziwym więzieniu miałbym wyrok na ileś lat, a potem wychodzę. W detencji jest tak, że jutro masz wyjść, a sąd przedłuża pobyt na trzy miesiące, a potem kolejne i kolejne”.

Dołączamy do apelu Nazara, domagając się jego natychmiastowego zwolnienia ze strzeżonego ośrodka. Apelujemy o zastosowanie środków wolnościowych na czas trwania procedury o pobyt humanitarny. Przypominamy, że zgodnie z polskim prawem, detencja powinna być ostatecznością, a każdej osobie przebywającej na terytorium Polski przysługują te same prawa.

Do strajku Nazara dołączyły solidarnościowo aktywistki i aktywiści. O swoich działaniach informują na wydarzeniu na Facebooku.

Skip to content