Wczoraj, 12 lutego, odnaleziono ciało na pograniczu polsko-białoruskim. 28-letnia Etiopka zmarła po tym, jak funkcjonariusze polskich służb nie udzielili jej pomocy. Łączymy się w bólu z rodziną i bliskimi, składając im najszczersze kondolencje.

Zmarła podróżowała z grupą 6-osobową. Zgodnie z relacją towarzyszy podróży, przekroczyli granicę polsko-białoruską w piątek, 3 lutego. Wszyscy przeszli przez rzekę i znaleźli się po stronie polskiej. Troje z nich, w tym narzeczony zmarłej, zostali od razu wywiezieni do Białorusi. Pozostała czwórka została po stronie polskiej. Wszyscy byli przemoczeni. W nocy kobieta bardzo źle się poczuła i zaczęła tracić przytomność. Dwóch jej towarzyszy udało się w poszukiwaniu pomocy do najbliższej miejscowości – Hajnówki. Stróż pracujący w zakładzie produkcyjnym, na którego natrafili, wezwał policję, która z kolei wezwała Straż Graniczną.

Towarzysze zmarłej opowiadali, że błagali funkcjonariuszy o pomoc. Zgodnie z ich relacją przedstawiciele obu służb zadeklarowali, że udzielą kobiecie pomocy. Nigdy jednak do niej nie dotarli, wywieźli za to do Białorusi pozostałych migrantów. Po paru dniach za płot wywieziono także chłopaka, który został z dziewczyną. Sam również był w bardzo słabym stanie zdrowotnym, nie wiedział, co się dzieje z jego towarzyszką.

Wczoraj, 12 lutego, aktywiści i aktywistki POPH – Podlaskie Ochotnicze Pogotowie Humanitarne, odnaleźli jej ciało. W porozumieniu z resztą jej grupy, udało się ustalić, że miała na sobie te same ubrania, co w dniu, w którym się rozdzielili. Wszystkie rzeczy, które pozostałe osoby zostawiły na miejscu, dalej tam były, co także pomogło w procesie identyfikacji.

POPH złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez polskie służby. Sprawa zostanie zbadana przez prokuraturę. Rodzina zmarłej, z którą jest w kontakcie aktywistka Hope and Humanity Poland, będzie brała udział w identyfikacji zwłok.

Wszystko wskazuje na to, że gdyby służby -zgodnie z polskim prawem- udzieliły pomocy umierającej kobiecie, mogłaby dziś dalej żyć. Stanowczo domagamy się wyjaśnienia okoliczności śmierci, a także pociągnięcia do odpowiedzialności funkcjonariuszy Straży Granicznej i policji, którzy zgodnie z relacją grupy nie tylko nie podjęli działań ratunkowych, ale nielegalnie wywieźli też do Białorusi osoby poszukujące pomocy dla swojej towarzyszki.

Żądamy też zaprzestania śmiertelnej polityki, która instrumentalizuje osoby poszukujące bezpieczeństwa i legitymizuje przemoc i wywózki. Należy zrobić wszystko, aby zapobiec kolejnym przypadkom tortur i śmierci. Nie ma naszej zgody na przemoc państwa i nieludzkie traktowanie migrantów i migrantek.

W solidarności z ofiarami przemocy.

❌Yesterday, on 12th of February, a body was found in the Polish-Belarusian border area. A 28-year-old Ethiopian woman died after the Polish authorities did not provide help. We are united in sorrow with her family and relatives, expressing our sincerest condolences.

❌ The woman was traveling with a group of 6 people. According to her companions, they crossed the Polish-Belarusian border on Friday, 3rd of February through the river. Three of them, including the deceased woman’s fiancé, were immediately pushed back to Belarus by Polish officers. The remaining four stayed on the Polish side. All of their clothes were soaked. During the night, the woman felt very bad and began to lose consciousness. Two of her companions went in search of help to the nearest town – Hajnówka. The watchman working at the production plant they came across called the police, who in turn called the Border Guards.

❌ The companions of the deceased said that they begged the officers for help. According to their account, police and border guards both declared that they would help the woman. However, they never reached her, but they took and pushed the two migrants back to Belarus. After a few days, the companion who stayed with the dying woman was also found and pushed back to Belarus. He was in a very bad condition as well, he did not know what was happening to his friend.

❌ Yesterday, on 12th of February, activists of the Podlasie Volunteer Humanitarian Emergency Service (POPH) found her body. After getting in touch with the rest of her group, it was determined that she was wearing the same clothes as on the day they separated. All the items that other people had left at the site were still there, which also helped in the identification process.

❌ POPH submitted a notification of suspicion of committing a crime by Polish services. The case will be investigated by the prosecutor’s office. Hope and Humanity activist is in contact with the family of the deceased, they will participate in the identification of the body.

❌ It can be concluded that if the police and border guard officers acted in accordance with the Polish law and helped a dying woman, she could have survived and live today. We strongly demand investigation of circumstances of the death, as well as holding responsible officers, who, according to the group’s relation, not only did not undertake rescue activities, but also illegally pushed back to Belarus people who were seeking help for their companion.

❌ We also demand an end to deadly policy of government which legitimizes violence and illegal push-backs and instrumentalizes people who seek for safety. Urgent actions must be undertaken to to prevent further cases of torture and deaths. We protest against state violence and inhumane treatment of people on the move.

In solidarity with the victims of violence.

Skip to content