Wernisaż “Pushback is illegal, help is legal”.

Cienie gałęzi, a może drutu kolczastego, przysłaniają twarz – choć w jej ciemne oczy możemy spojrzeć, patrzą prosto na nas. Kryją w sobie lęk, cierpienie, niepewność, gorycz; rezygnację, a może jakiś chwilowy, dziwny spokój. Uchodźczyni z Rwandy w Puszczy Białowieskiej. Reszta tonie w mroku.

To, co trudno ubrać w słowa, może oddać zdjęcie. Zdjęcie dziewczyny z Rwandy zapowiada wystawę „Pushback is illegal, help is legal”, która 7 marca została otwarta w European Parliamentinicjatywy Janka Ochojska. Wystawa przedstawia fotografie dokumentujące kryzys humanitarny przy polsko-białoruskiej granicy; ich autorką jest Agnieszka Sadowska, na wystawie pokazana jest też praca, której autorem jest Wojtek Radwanski.

Jednak nawet zdjęcia nie oddadzą w pełni uczuć tych, którzy doznali opresji na polsko-białoruskim pograniczu. Też nie w pełni, ale choć w jakimś stopniu, oddać je może ich głos. Kilkoro z nich było honorowymi gośćmi podczas wernisażu wystawy. Sama z Syrii mówiła: „Lęk, który nam towarzyszył i towarzyszy, kontroluje nas i przeradza się w inne emocje […]. Naprawdę nie jest to łatwy wybór wyjechać ze swojego ojczystego kraju. Człowiek czuje się porzucony, zdany na samego siebie, czuje się nigdzie. Nawet jeśli uda mu się przekroczyć tę granicę, to poczucie osamotnienia zawsze będzie mu towarzyszyć. Nie byłam w stanie pomóc nikomu, nawet najbliższym, tak samo jak nie mogli pomóc żołnierze kontrolowani przez lęk. Nie winię ani siebie, ani ich. Winię tych, którzy w zaciszach swoich gabinetów, z ciepłych foteli, zza biurek, dyrygują tym, co się dzieje, ogłupiani swoimi iluzjami.”

W wernisażu wystawy udział wzięli aktywiści i aktywistki, członkowie organizacji humanitarnych, europarlamentarzyści, byli wysocy przedstawiciele władz naszego kraju. Ich praca i wsparcie mają wielką wartość – natomiast sytuacja na granicach Polski oraz Europy nie zmieni się, ludzie nie przestaną tracić zdrowia i życia, jeśli działań w tym zakresie nie podejmą obecni przedstawiciele najwyższych władz i polskich, i europejskich. Wystawa w Europarlamencie to głos przede wszystkim do nich skierowany: to Wasza odpowiedzialność, każda kolejna śmierć obciąża Was i Wasze sumienia, polityka bez moralności jest cynizmem, historia będzie pamiętać.

Skip to content